FORGOT YOUR DETAILS?

Klient: Pan Robert
Mieszkanie: kawalerka ul. św. Katarzyny, Kraków

Zaciszna uliczka na krakowskim Kazimierzu. Świetne miejsce dla studenta, bliskość knajpek i restauracji, centrum Krakowa. Niestety te atuty nagle przestały mieć znaczenie, gdy zastałyśmy mieszkanie wskazujące mocno na obecność w nim starszej osoby, nieremontowane od lat, zaniedbane a wręcz „z innej epoki”. Kompletnie wizerunek ten nie współgrał z potencjalną grupą docelową. Nie pasowało tak naprawdę pod żadnym kątem jeśli chodzi o stworzenie oferty sprzedażowej. Mieszkania w takim stanie nie powinno się fotografować, pokazywać ani proponować klientom.

Przeobrażanie mieszkania w starej i zniszczonej kamienicy w luksusowy apartament było z jednej strony niedorzeczne, z drugiej zaś pochłonęłoby znaczne środki finansowe. Określiłyśmy zatem niezbędny zakres prac remontowych i aranżacyjnych, a po akceptacji budżetu przez klienta, przystąpiłyśmy do działania. Zobaczcie z jakim efektem?!

Koszt aranżacji home stagingowej: 7800 zł
Czas realizacji wraz z remontem: 3 tygodnie

ŻEGNAJ BOAZERIO

Prace w tym mieszkaniu zaczęłyśmy od gruntownych porządków i malowania wszystkim pomieszczeń. Zyskało na tym najwięcej pierwsze pomieszczenie, czyli taki przedpokój połączony z kuchnią. Zmiana koloru ścian na białe, wraz z pomalowaniem boazerii, zrobiła ogromny efekt pozytywnej metamorfozy. Nagle boazeria nabrała wyrazu - stała się białymi deskami a nie przedpotopowym wykończeniem. Pozostały drewniany sufit, w kontekście teraz jasnych ścian - nabrał nowego charakteru. W tym pomieszczeniu największa techniczną zagadką był stary żeliwny zlew oraz instalacja wkuta w boazerię. Po uciążliwej walce z już “nieuniwersalnymi” rozwiązaniami technicznymi - udało się zamienić staroć na nową szafkę ze zlewem i nową baterią. Oprócz sprzętów AGD cała reszta umeblowania została zutylizowana. Rewolucyjną zmianę przeszła również podłoga!

Pomysł stylizacyjny to stolik, krzesła i kolor pomarańczowy do ożywienia wnętrza.

ŻEGNAJ MEBLOŚCIANKO

Bardzo ucieszyłyśmy się, że stare meble, łóżko, biurka, krzesła znalazły swoich nowych, zadowolonych właścicieli.
W tym bardzo dużym pokoju została niebieska kanapa i istniejące w mieszkaniu bardzo ciekawe fotele. To nic, że z lat 70-tych. W kontekście odnowionego mieszkania - stały się fajnym, designerskim dodatkiem a nie staroświeckim meblem. Resztę aranżacji dopasowałyśmy do tego granatu - tak więc pojawiły się biele, beże i kolor niebieski. Bardzo duża powierzchnia pomieszczenia (w mieszkaniu jednopokojowym) została podzielona na strefy wypoczynkową oraz sypialnianą. Udało się to za pomocą regału z półkami. Aby zneutralizować odczucie sporej przestrzeni i wysokiego sufitu - na nowo zaaranżowałyśmy okno. Zamiast długiego na całą szerokość pokoju karnisza i ciężkich zasłon, zamontowany został karnisz na szerokość wyłącznie okna. Do tego zasłony i firany prosto od krawcowej.

Poza walorami wizualnymi - pokazałyśmy tym samym potencjalnym oglądającym, że w ramach jednego pokoju swobodnie można zaaranżować również sypialnię. Tego w mieszkaniu, według informacji od właściciela, najbardziej brakowało zainteresowanym.

WITAJ KLIENCIE!

Do takiego mieszkania można już zaprosić kupca, bez obaw, że ucieknie w progu. Nie przerazi go ogrom mebli, niepotrzebnych rzeczy i duch staruszki, która już tu nie mieszka. Mimo, iż mieszkanie pewnie można jeszcze bardziej zmodernizować, wyremontować łazienkę, dokupić meble kuchenne, ale już jawi się jako mieszkanie z wielkim potencjałem, nawet z potencjałem inwestycyjnym. I przede wszystkim zaciekawia od pierwszego wrażenia. Być może i Święta Katarzyna też pomagała, ale większość prac, również tych remontowych, związanych z tą realizacją była po stronie Scen Domowych. Jak wielkim cudem za niewielkie pieniądze była metamorfoza tej nieruchomości!

TOP