„Sama chciałabym tam mieszkać!!!”
baaaardzo dziękuję
sama chciałabym tam mieszkać
metamorfoza totalna
Bardzo Wam dziękuję!
Jutro wrzucę na gumtree, bo bardzo mi zależy,
żeby od lipca „poszło”
Dokładnie takie słowa, dostałyśmy mailem od Joasi, gdy otrzymała od nas zdjęcia z ich odmienionej kawalerki. To była dla nas największa nagroda i radość, choć najlepsze… miało dopiero nadejść.
Minęły dwa dni, piątkowy wieczór… Siedzimy ze znajomymi w kawiarni i telefon od Asi z informacją, że mieszkanie zostało wynajęte! Choć oglądało je kilka osób, to właściciele nie chcieli wynająć mieszkania „pierwszym lepszym”. I właśnie w piątkowy wieczór, mieszkanie przyszła obejrzeć pewna Pani, która od razu zdecydowała się je wynająć, tym samym odwołując zaplanowane wizyty w innych.
Kilka dni później, na skrzynkę Scen Domowych, wpłynęły referencje od Joasi i Tomka, poczytajcie jak „home staging” wyglądał z ich perspektywy:
Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z Dominiką i Sylwią.
Fachowo wzięły się do pracy, punktując co w mieszkaniu należy koniecznie zmienić. Skorzystaliśmy z doradztwa, wykonawstwo było po naszej stronie.
Zmiany zaproponowane przez Dziewczyny początkowo mnie przeraziły (np. całkowita zmiana koloru ścian w mieszkaniu), bo chcieliśmy remont zrobić raz dwa w jeden weekend, aby nie tracić czasu. Stopniowo nasz opór do zmian topniał i na koniec cieszymy się, że ich posłuchaliśmy 😉
Mieszkanie po metamorfozie wygląda ślicznie i wynajęło się w 2 dni od ogłoszenia! Te Dziewczyny znają się na rzeczy, a skorzystanie z ich usług jest naprawdę świetną inwestycją!
Gorąco polecamy!
No to kto następny sprzedaje lub chce wynająć swoje mieszkanie?A na naszym blogu, już za kilka dni, efekty home stagingu w 150m2 mieszkaniu na Olszy, w Krakowie.
- Published in Jak pracujemy, referencje
Metoda 4 P. Po trzecie przemalować
Powtórzmy raz jeszcze, że w Home Staging’u liczy się pierwsze wrażenie.
Należy wszelkimi możliwymi metodami sprawić, aby było ono jak najlepsze. Jedną z pierwszych rzeczy, która, być może nawet podświadomie, oddziałuje na klienta po wejściu do oglądanego mieszkania są ściany.
Ich kolor, jakość, stan /tudzież stan zabrudzenia/ determinują od progu to, czy pomieszczenie odbierzemy jako schludne, jasne, ponure czy brudne. Nie bez przyczyny w pracy home stager’ów ocena koloru ścian stanowi niekiedy podstawę do dalszego działania.
Przyjęło się, że rok to okres kiedy możemy mówić o „świeżych” ścianach. Po tym okresie należy zastanowić się nad ewentualnym przemalowaniem. Wszystko oczywiście zależy od tego w jakiej kondycji jest ich powierzchnia. Elementy mające wpływ na tę kondycję to dzieci, zwierzęta, osoby palące. Inne to lokatorzy„intensywnie eksploatujący” nieruchomość tacy jak: studenci, czy też osoby gustujące w robieniu z mieszkania muzeum /ogrom półeczek, obrazów i innych „zawieszek” = dziury w ścianach /. W tym ostatnim przypadku położenie nowej farby okaże się niezbędne, gdyż w mieszkaniu na sprzedaż musimy ograniczyć do minimum ilość obrazów i fotografii wiszących na ścianach. Po ich zdjęciu – dziury będą wyglądać po prostu fatalnie. W naszej ocenie nieruchomości zwrócimy uwagę na takie newralgiczne punkty jak przedpokój /odbite podeszwy/, miejsca wokół włączników światła /odbite palce/, okolice zlewu w kuchni.
Ściany określają również kolor wnętrza lub przyjemniej tonację w jakiej jest utrzymane. Z całym szacunkiem dla właścicieli mieszkań, którzy swą miłość do koloru np. czerwonego demonstrują również w kolorze ścian – to się nie sprzeda. To samo tyczy się bardzo dziwnych koncepcji malowania sufitu na intensywny kolor /patrz zdjęcie obok/. To również z nami nie przejdzie. Tak więc niespójność kolorystyczna lub też zbyt intensywne barwy ścian – to druga po zabrudzeniach sytuacja kiedy nasz klient musi zdecydować się na delikatny lifting. Przy pomocy naszych fachowców malowanie okaże się szybkie, przyjemne i jak najmniej inwazyjne dla mieszkańców.

Przy doborze kolorów stosujemy raczej kolory jasne i zimne – to one dają efekt czystości” oraz dobrze wpływają na zwiększenie optyczne powierzchni mieszkania czy domu. Kierujemy się też zasadą 60/30/10 gdzie każda z tych cyfr oznacza procent wykorzystanego koloru w pomieszczeniu. 60% to ściany, 30% to meble /tak często zapominamy, że kolor jest też w meblach i podłodze!/, 10% to dodatki. To oczywiście bardzo umowne liczby ale przydają się w ustalaniu kolorów w pomieszczeniach gdzie panuje pod tym względem kompletny chaos. Jak zatem liczyć na szybką sprzedaż mieszkania?
A więc ściany jako wizytówka naszego mieszkania powinny być odnowione, odmalowane i jasne. Piękne wyposażenie i porządek nie uratują mieszkania z kilkuletnią farbą lub odpadającą tapetą. Do pędzli!
- Published in Jak pracujemy
Metoda 4 P. Po drugie pozmieniać
P JAK POZMIENIAĆ
Po tym jak już posprzątamy mieszkanie, czas na zmiany. To bardzo ogólne słowo postaramy się skonkretyzować. W przypadku Home Staging’u zawsze w grę wchodzi pewnego rodzaju zmiana w danej nieruchomości. Zmiany mogą być niewielkie, wręcz kosmetyczne lub większe, kiedy niezbędny jest remont. W pierwszym przypadku skupiamy się na detalach i drobnych elementach, których użycie może zdziałać cuda. Zmiana ciężkiej zasłony na zwiewną może spowodować, że w mieszkaniu będzie więcej światła – przecież każdy woli pomieszczenia jasne a nie ponure. Zmiana koloru poduszek z szarych, zlewających się z kanapą, ścianą i podłogą, na takie o intensywnych barwach, wprowadzi w pomieszczenie więcej radości i życia.
Przykładów można mnożyć. Druga sytuacja, kiedy wg. naszej oceny nie obędzie się bez remontu, należy do rzadkości. Jednak kiedy w mieszkaniu o dużym potencjale są odrapane ściany i odpadające kafelki – aż się prosi by zrobić tam totalną rewolucję. Inwestycja na pewno większa, ale równocześnie większy zysk ze sprzedaży gwarantowany.
Mówiąc o zmianie mamy na myśli też pewną zmianę zastanej rzeczywistości: od miesięcy cieknący kran, zepsuta roleta w oknie, niedziałający dzwonek do drzwi. I właściciel bez motywacji lub bez wolnego czasu by wziąć sprawę w swoje ręce. My w takiej sytuacji angażujemy zaprzyjaźnionego pana „złotą rączkę” i eliminujemy z nieruchomości wszelkie usterki. Koszt ich naprawy jest nieporównywalnie niższy od kwoty, o jaką można zwiększyć wartość mieszkania sprawnego i działającego na 100%.
W każdym projekcie Home Staging’u niezależnie od zakresu prac, chodzi o pozytywną zmianę wizerunku mieszkania. To takie metamorfozy jak np z programów typu reality show, gdzie nieciekawa, szara myszka wchodzi do gabinetu, poddaje się kilku zabiegom upiększającym i wychodzi z niego lśniąca niczym gwiazda filmowa a rodzina jej nie poznaje. Efekt ma być podobny – klient ma wejść do mieszkania i powiedzieć „wow, to miejsce dla mnie”.
Jest jednak pewne „ale”. Aby zmiany doszły do skutku, musimy chcieć nie tylko my – które z zapałem podchodzą do każdej metamorfozy. Na zmiany musi być gotowy właściciel. To w jego głowie tkwi powodzenie naszej pracy. Tak więc często aby coś pozmieniać w mieszkaniu, należy zacząć od zmiany myślenia właściciela 🙂 Jeśli się uda, to jest to już krok milowy w kierunku szybkiej sprzedaży nieruchomości.
- Published in Jak pracujemy
Metoda 4P. Po pierwsze posprzątać
JAK DZIAŁAMY – METODA 4P
W najbliższych artykułach chcemy zaprezentować metodę 4P jaką przyjęłyśmy podczas planowania projektów Home Staging’u. Pozwala ona uporządkować ogrom spraw, które są do zrobienia i skoordynowania. W prostych 4P mieści się właściwie wszystko to, co w takim projekcie należy „ogarnąć”.
P JAK POSPRZĄTAĆ
Niejeden z czytających tekst, o tym że posprzątanie sprzedawanego mieszkania to podstawa, skomentuje zapewne, że to żadne „odkrycie Ameryki”. Też tak myślałyśmy. Ale zapraszam na jakikolwiek portal z ogłoszeniami o nieruchomościach. Brud może nie zawsze widać na zdjęciach ale bałagan – na przytłaczającej większości fotek aż krzyczy i woła o pomstę do nieba. Za każdym razem zastanawiamy się co tak naprawdę autor chciał pokazać? Bo najczęściej ilość niepotrzebnych przedmiotów w kadrze nie pozwala dostrzec tam przedmiotu transakcji czyli lokalu. Standardem są widoczne suszarki z praniem w pokoju, artystycznie poprzewieszane różne części garderoby tam, gdzie tylko można je było pozostawić, zabawki dziecięce w porządku co najmniej takim jakby przeszedł właśnie huragan, wystawka w kuchni pt. „zobaczcie wszyscy jakich produktów spożywczych używam” /oczywiście wszystkich na raz dlatego nie można ich schować do szafek/ Te i inne „zagracacze przestrzeni” – usuwamy. Najlepiej jak właściciel przygotuje odpowiedni karton na przedmioty, które znikają na czas robienia zdjęcia ale także – co również bardzo ważne – na czas prezentacji mieszkania klientom.
Oprócz sprzątania bałaganu, sprzedawane czy wynajmowane mieszkanie musi lśnić i pachnieć czystością. Najważniejszymi miejscami gdzie powinien zapanować wręcz sterylny porządek to łazienka i kuchnia. To właśnie tam kupujący będzie najbardziej zwracał uwagę na czystość. Czy trzeba tu dodać, że chodzi o porządki często więcej niż świąteczne jak szorowanie fug, płytek, sanitariatów, luster itp? Jeżeli klient jeszcze tego nie zrobił wcześniej, home stager w ramach budżetu często do gruntownych porządków wynajmuje firmę zewnętrzną. To informacja dla wszystkich, którzy pytają czy w naszej pracy „latamy na mopie” 🙂 Nie, my tylko pokazujemy gdzie go należy użyć.
Przekonujemy się, że w pracy home stagera jednym z kluczowych elementów jest edukacja klienta. Przekonanie go do tego, żeby jednak odkrył Amerykę na nowo i zanim odwiedzi go potencjalny nabywca – popatrzył krytycznym okiem na swoje 4 kąty i zastanowił się czy mógłby uchylić nieco więcej rąbka tajemnicy o swoim mieszkaniu – sprzątając niepotrzebne rzeczy z drogi. Kolejne odkrycie Ameryki jest takie, że w czasie planowanej wizyty klienta nie generujmy bałaganu, który nie jest na daną chwilę niezbędny – nie gotujemy obiadu, nie robimy porządków w garderobie ani figurek z masy solnej z niesfornym trzylatkiem. Pierwsze wrażenie negatywne – gwarantowane, a wtedy to już…”pozamiatane”.
- Published in Jak pracujemy




