Home Staging w Radio Kraków
Dzisiaj, od godz. 10:00 na zaproszenie Radia Kraków gościłyśmy w audycji „Przed hejnałem”.
Opowiadałyśmy o tym, czym jest Home Staging i o naszych doświadczeniach w jego stosowaniu na małopolskim rynku nieruchomości.
To było pierwsze „scenowe” wystąpienie radiowe, więc wybaczcie wszelkie potknięcia, „dokładnie” i „oczywistą oczywistość” 🙂
Dziękujemy za te wszystkie telefony, smsy, maile, komentarze na Fb 🙂 Cieszymy, że się Wam podobało!
A tych, którzy nie mieli okazji słuchać na żywo, lub słyszeli ale chcą nas znów posłuchać, zapraszamy pod adres:
Paniom – Sylwii Paszkowskiej i Marlenie Zając serdecznie dziękujemy za zaproszenie do audycji „Przed hejnałem”!
Dziękujemy za bardzo ciekawą rozmowę i mamy nadzieję, że to nasze pierwsze, ale nie ostatnie odwiedziny na fali Radia Kraków.
A w komentarzach czekamy na Wasze opinie 🙂

od lewej Sylwia i Dominika, oraz prowadząca audycję Sylwia Paszkowska
- Published in Sceny w mediach
Mamy Roczek! :)
Sceny Domowe pierwszego grudnia dmuchają pierwszą świeczkę na swoim urodzinowym torcie!
Tak jak roczny dzieciak w żadnym stopniu nie przypominają już niemowlaka jakim były 12 miesięcy wcześniej – tak i my czujemy ogromny skok rozwojowy jaki przeszedł w tym okresie nasz scenowy pomysł.
Data 1. grudnia jest dość umowna, bo związana z uruchomieniem strony i funpage’a na facebooku. Pomysł związany z Home Stagingiem kiełkował wiele miesięcy wcześniej, a koncepcja, że musimy zrobić coś razem nawet kilka lat wcześniej. Jak już nasze drogi i pomysły zeszły się nastąpiła faza przygotowawcza projektu. A jak to w przypadku prowadzenia firmy przez dwie kobiety wiąże się to z wieloma godzinami wymyślania nazwy i debat nad odcieniami koloru niebieskiego na stronie.
W końcu kiedy wszystko było tak jak to sobie wyobrażałyśmy, stwierdziłyśmy, że czas, by świat dowiedział się o Scenach 🙂
Jak się już dowiedział, to machina ruszyła. A my wraz z nią! I nie ma odwrotu, to nas pochłania!
A jak wygląda podsumowanie tego intensywnego roku?
BIZNESPLANY
są fajne na papierze 🙂
ZASKOCZENIA
Odkryłyśmy jak wielu rzeczy trzeba się wciąż uczyć. Jak wiele różnego rodzaju prac musimy wykonywać własnymi rękami. Bycie home stagerem wymaga równocześnie wiedzy z totalnie różnych dziedzin:
- pielęgnacja roślin doniczkowych
- wzorniki kolorów z marketu kontra rzeczywistość na ścianie
- cennik produktów sklepów wnętrzarskich i jak zrobić żeby było taniej
- sytuacja na rynku nieruchomości
- środki do czyszczenia podłóg
- kompozycja kadru
- umiejętności: posługiwania się narzędziówką, bycie wścibskim przy szukaniu dodatków w domu klienta, bycie upierdliwym szefem dla ekipy remontowej
PRZYJAŹNIE
to, że się walą przy prowadzeniu biznesu jest nieprawdą 🙂
BYCIE PIONIEREM
nie jest łatwe. Ciężko zaczyna się bez przetestowanego wcześniej na “królikach” know how, ale.. jest też fascynujące i daje upust naszej kreatywości. Fajnie jest robić rzeczy autorskie. Satysfakcja w tym wypadku – gwarantowana!
MARKETING
to przede wszystkim rozmowy z ludźmi, kontakty. Spotkania pozwalają czerpać od innych wiedzę i wysysać pozytywną energię 🙂 Bez rozmów z ludźmi nic nie zdziałamy. Nawet jeśli wiążą si one z pobudką o 5 rano by zdążyć na śniadanie biznesowe.
BURZE MÓZGÓW
Są mega twórcze. To nic, że jest to niepoliczalna ilość godzin, za które nikt nie płaci 🙂
Dla nas to litry wypitych dobrych i mniej dobrych kaw w fajnych lub mniej fajnych krakowskich kawiarniach. Dzięki tym mobilnym biurom poznajemy przy okazji gastronomiczną mapę Krakowa – lepiej późno niż wcale. A home stager nie ryba – pić musi 🙂
ŻYCZENIA
nieskromnie poprosimy:
z okazji pierwszych urodzin życzcie nam, aby ogrom pomysłów spisywanych przez ostatni rok na kartkach (pokaźna makulatura już się z tego zaczyna robić) ujrzał światło dzienne.
Jest tego sporo i sporo będzie się działo!
Do tego należy nam życzyć, aby scenowe szaleństwo nas nie opuszczało! ( a rymy same nam się piszą… 🙂
- Published in Jak pracujemy
Ile kosztuje Home Staging? cz.1
Czasami dostajemy od Was tego typu zapytania
Mam mieszkanie 2-pokojowe w Krakowie/Katowicach, które chcę sprzedać. Proszę o informację ile kosztuje home staging?
Nie ma łatwej i jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, a jedyne co automatycznie nasuwa się do głowy to „to zależy”.
Wycena metamorfozy Waszego mieszkania zależna jest od jego stanu i nakładu pracy, jaki jest niezbędny, by dokonać zmian, które spowodują, że mieszkanie zachwyci przyszłych właścicieli.
Postanowiłyśmy zatem temat kosztów home staginu rozbić na kilka artykułów, a zarazem kilka rodzajów wycen, bazując na zrealizowanych już przez nas metamorfozach.
Zacznijmy od tego, co możemy zrobić niewielkim nakładem czasu, pracy a zarazem niewielkim budżetem.
Home Staging „Last Minute”
Załóżmy, że Twoje mieszkanie/dom:

- było niedawno (czyli max. rok temu) malowane, odświeżone i ściany nie budzą żadnych zastrzeżeń, a ewentualne drobne przybrudzenia jesteś w stanie sam usunąć
- stan techniczny jest co najmniej dobry, podłoga to nie odpadający gumolit a w łazience na ścianach nie ma ubytków w płytkach (oj wierzcie, to bardzo częsty problem w łazienkach)
- jest gruntownie posprzątane, okna umyte, a podłoga i płytki w kuchni nie pamiętają wczorajszego obiadu
- meble w Twoim mieszkaniu są w dobrym stanie i nie stanowią strzępków kanapy potarganej przez kota (patrz zdjęcie 🙂
- zależy Ci przede wszystkim na tym, by wyeksponować jego styl i zalety, dokumentując wszystko profesjonalną fotografią
Rola Home Stagera
W takim przypadku praca Home Stagera polega na:
- stworzeniu przyjemnego klimatu w Twoim mieszkaniu tak, by zachwycał nie tylko na zdjęciach
- przestawieniu mebli, lub usunięciu ich nadmiaru, by mieszkanie zyskało przestrzeń i powietrze
- wskazaniu, które przedmioty należy usunąć, sprzątnąć, przesunąć lub wyrzucić
- pomoc w doborze dodatków znajdujących się w Twoimi mieszkaniu, lub ewentualne wypożyczenie ich z naszych home stagingowych zasobów
- zadbaniu o świeżość i elegancję w dwóch najważniejszych pomieszczeniach w każdym mieszkaniu – kuchni i łazience
- zainscenizowaniu światłem i dodatkami takiego klimatu, który zachwyci przyszłych właścicieli od pierwszego wrażenia
- sfotografowaniu wszystkich pomieszczeń, a po kilku dniach dostarczenie Ci zestawu profesjonalnych fotografii gotowych do publikacji w internecie

Ile „zarabia” Home Stager?
Odpowiadamy zatem na najbardziej nurtujące wszystkich pytanie, ileż to wszystko może kosztować?!
Home Staging “Last Minute” dla:
- mieszkania 1-2 pokojowego to koszt 700 zł brutto
- mieszkania 3 i więcej pokojowe to 1000 zł brutto
- domu to 1500 zł brutto
W cenie tej:
- 2-3h pracy kreatywnej home stagerki oraz profesjonalnego fotografa nieruchomości
- aranżacja Twojego mieszkania, z wykorzystaniem rzeczy i dodatków, które Ty posiadasz
- zakup dodatków “last minute” czyli świeże kwiaty do pokoi oraz owoce, warzywa, zioła i pieczywo – do aranżacji kuchni
- stworzymy takie Sceny, które zauroczą przyszłych właścicieli, nie tylko na fotografiach
- sfotografujemy każde pomieszczenie prezentując jak najlepiej Twój dom
- zdjęcia Twojego mieszkania poddamy niezbędnej obróbce, zdjęcia, by uzyskać jak najlepszy efekt
Wyślij nam zatem zdjęcia Twojego mieszkania, a my w odpowiedzi na nie, damy Ci znać, czy kwalifikuje się ono do zmian “last minute”. Jeśli uznamy, że niezbędna jest większa metamorfoza to umówimy się na konsultacje, a po nich dostaniesz zestaw porad i kosztorys prac. Ale to już temat na kolejny artykuł.
Wszystko po to, by szybciej sprzedać lub wynająć Twoje mieszkanie!
- Published in Jak pracujemy
„Ważne jest pierwsze wrażenie” – wywiad
Na randkę, żadna Pani nie wybierze się bez makijażu i stosownego stroju.
A Panowie na giełdę, też nie pojadą brudnym samochodem – bo ciężko będzie znaleźć kupca. Dokładnie tymi sami zasadami powinniśmy się kierować w przypadku sprzedaży naszego mieszkania czy domu.

Od wieków wiemy i wszyscy marketingowcy, i PR-owcy tak często powtarzają, że liczy się 10/15/30 pierwszych sekund, czyli dobrze nam znane pierwsze wrażenie.
O tym jak:
-zrobić dobre wrażenie na przyszłych właścicielach naszego mieszkania
-ile może kosztować home staging
– oraz o blaskach i cieniach zawodu Home Stagera rozmawiamy z Panią Anną Marią Naściszewską, w ostatnim numerze dwutygodnika
„KRN – Krakowski Rynek Nieruchomości”
Zapraszamy do lektury tego bardzo sympatycznego wywiadu z nami i rozmowy o Home Stagingu na rynku polskim
- Published in Jak pracujemy, Sceny w mediach
O Home Stagingu w miejscach (nie)typowych
Mówiąc o Home Stagingu najczęściej nasze skojarzenia dotyczą pięknie urządzonego salonu czy błyszczącej kuchni, a może wspaniale sfotografowanej łazienki.
W przypadku sprzedaży domu, ale i przy sprzedaży większych mieszkań mamy do czynienia nie tylko z klasycznym układem „2 pokoje z kuchnią”.
Pojawia się też cała gama różnych, „dziwnych” pomieszczeń, o których potocznie zwykło się mówić „graciarnia”, „kanciapa” itp.
Pomieszczenia, których funkcje to zazwyczaj przechowywanie, gromadzenie rzeczy, których w codziennym życiu nie używamy lub, które skutecznie mogłyby „zagracić” nasze miejsce wypoczynku.
Myśląc o nich, sama jestem zdziwiona ich ilością: garaż, pralnia, garderoba, spiżarnia, piwnica, komórka lokatorska, pomieszczenie gospodarcze, strych, narzędziownia.
To, że są w naszym domu na drugim planie wcale nie oznacza, że nie stosujemy tam zasad Home Stagingu, gdy daną nieruchomość chcemy sprzedać. Musimy o nie równie porządnie zadbać i zaplanować ich metamorfozę.

Metamorfoza prawdopodobnie nie będzie spektakularnym przemeblowaniem, nową aranżacją ale będzie przede wszystkim bardzo precyzyjnie zaplanowaniem przestrzeni, posegregowaniem rzeczy i uporządkowaniem. Właśnie cel porządkowy jest tu nadrzędnym efektem…..
Poniżej kilka wskazówek jak się do tego zabrać:
- w spiżarni i piwnicy poukładajmy rzeczy do pudeł – koszt kolorowych, tekturowych kartonów jest niewielki, a warto zastosować stylowe, jednolite podspisy na pudłach
- na regałach w spiżarni posegregujmy „tematycznie” produkty, słoiki z przetworami będą świetnie wyglądać jeśli zostaną podpisane i ułożone alfabetycznie, użyjmy ładnych naklejek; jeśli nasza spiżarnia nie jest aktualnie wypełniona po brzegi to słoiki ułóżmy w tzw. zygzak; na jednej półce wyrównajmy je do lewej, na poniższej – do prawej
- wyeliminujmy nieciekawe zapachy – olej z garażu czy w spiżarni, ogórki kiszone, których proces kiszenia nie do końca idzie po naszej myśli…(w ogóle warto średnio co 2 tyg sprawdzać te „procesy” naszych przetworów i nie dopuszczać do ich psucia)
- w pralni zastosujmy „czyste” kolory – biel, błękit, beż; przemalujmy jeśli stan ścian nie kojarzy się już z czystością…; powieśmy świeżo wyprane ręczniki, schowajmy suszarkę z praniem; akcent florystyczny w oknie mile widziany!
- na czas prezentacji garderoby – usuńmy nadmiar rzeczy, aby wrażenie jakie sprawi Twoja szafa było takie, że sporo tam się zmieści a nie, że jest tak niewielka, że ubrania się z niej wręcz „wylewają”.
A może to świetna okazja to pozbycia się ubrań, których od lat nie założyliśmy..? - jeśli mamy czas – pobawmy się w ułożenie kolorystyczne naszych ubrań – efekt „wow” gwarantowany
Niewielkie zmiany a przede wszystkim PORZĄDEK zdecydowanie wpłyną na odbiór naszego mieszkania, czy domu przez jego przyszłych właścicieli!
- Published in porady


A dlaczego realizacja niezwykle wciągająca? Z powodu prawdziwego i osobistego klimatu tego miejsca. Nie była to “jakaś” kolejna nieruchomość, ale 50-letni dom z historią rodzinną w tle, opowiadaną przez panią Aleksandrę – mamę właścicieli. Dom, w którym dziadek wyrabiał buty, a maszynę szewską, legendarnej marki Dürkopp ważącą 20 kg, niósł na plecach przez 8 kilometrów, aby postawić ją w swym warsztacie. Dom, w którym unosił się zapach właśnie wypieczonego w piecu chleba, gdzie wyrób pieczywa jest sztuką i tradycją równocześnie. I jak, zgodnie ze sztuką home staging’u, takie miejsce odpersonalizować? No po prostu się nie da i nie można.
Do „Chaty Szewca” dotarłyśmy późno wieczorem. Czekali już na nas gospodarze tego miejsca. Na powitanie zostałyśmy ugoszczone pysznymi domowymi gołąbkami z sosem grzybowym i szarlotką.
Magia miejsca, wyzwanie jakie sobie postawiłyśmy, zapach świeżo upieczonego chleba… A w tym wszystkim my, które musimy działać szybko, by załapać się na jakiekolwiek światło dzienne w ten bardzo ponury i deszczowy dzień. By z ogromu rzeczy i dodatków jakie przywiozłyśmy, dobrać te najlepsze, najbardziej pasujące i podkreślające charakter miejsca. Drugiej szansy przecież nie będzie, bo zaraz trzeba zrobić zdjęcia i wracać do domu.
ŻAL WYJEŻDŻAĆ…





